sobota, 9 marca 2013

Furmint Február Finissage 2013

W ostatnią środę zostałam zaproszona przez Gabriela Kurczewskiego (Blisko Tokaju), Michała Misiora (nasze wina) i Gabriela Matwiejczyka (dotrzechdych.pl) do wzięcia udziału w spotkaniu warszawskich blogerów winiarskich. Odbyło się ono w w Barze Cenzura przy ul. Mysiej 3. 


Mieliśmy okazję zdegustować siedem furmintów w ramach (trochę spóźnionego) pożegnania Furmint Februar. Było to ciekawe spotkanie w czasie, którego udało mi się poznać kilka nowych osób z winiarskiej blogosfery. 

Do win węgierskich mam dużą słabość, co wynika z moich podróży w te rejony. Przy najbliższej okazji z pewnością postaram się odwiedzić ten niedoceniony (moim zdaniem) kraj winiarski by na miejscu rozkoszować się smakiem świetnych win i produktów regionalnych ;)

A co mieliśmy okazję degustować?:


Tokaj Nobilis Tokaji Pezsgő 2009 Brut --> interesujące, lekko musujące wino. Jest to pewnego rodzaju nowość, ponieważ winiarze tokajscy dopiero od pewnego czasu zaczynają je produkować. Wino to przez 12 miesięcy fermentowało w butelce. Co zwraca uwagę - mocno wytrawny smak i wyczuwalny alkohol. Dość oleiste.  

Myrtus Furmint 2010 --> czysty furmint; lekko słodkawy i delikatny zapach. W smaku wyczuwalne nuty kwiatowe. Zawiera dość dużą ilość cukrów.                                                                                                                                                                                                          
Tokaj Nobilis Furmint 2010 --> nos miodowy i delikatny. Dobrze złożony o wyważonej kwasowości. Zawartość alkoholu 12%.

Àbrahám Pince Kakasok 2011 --> wyczuwalny, dobrze zrównoważony nos. W smaku mocno wytrawne. Niska zawartość cukru. Szczególnie polecam. Jedno z lepszych, których próbowałam w czasie tej degustacji.

Àrvay Furmint Szabi 2011 -->  Rocznik produkcji na Węgrzech określany jest jako suchy. Wino jednak wyszło z tego obronną ręką. Delikatne aromaty, w smaku wyczuwalne są nuty owocowe.

Tokajicum Furmint Darázskő --> Wysoka zawartość alkoholu (14,5%) co w przypadku tego wina było dość zaskakujące ze względu na jego delikatność. W smaku wyczuwalny miodowy posmak. Szczególnie polecam.


Karádi-Berger Selecito 2008 --> na zwieńczenie wieczoru mieliśmy okazję spróbować słodkiego .wina. Całkiem przyjemne i lekkie. W smaku wyczuwalny miód i morele.

Na koniec kilka ciekawostek o Tokaju:
--> Tokajski region winiarski został oficjalnie ustanowiony w 1737 roku;
--> W 2002 roku UNESCO umieściło tokajski region winiarski na liście dziedzictwa światowego. Węgry posiadają 8 takich obiektów;
--> Dominujące odmiany winorośli w Tokaju to Furmint, Hárslevelű, Zéta, Kövérszőlő, Kabar oraz Sárgamuskotály.

piątek, 22 lutego 2013

the 1st annual tasting of Portuguese Wine


Hotel La Regina w Warszawie powoli staje się jednym z najpopularniejszych miejsc gdzie organizuje się branżowe degustacje win. W zeszły piątek (tj. 15 lutego) uczestniczyłam w zorganizowanym tam "the 1st annual tasting of Portuguese Wines". Na wydarzenie to zaprosił nas "Magazyn WINO" we współpracy z "Portugalski świat".


Dzięki degustacji miałam okazję bliżej poznać Portugalię, będącą przecież znanym producentem wysokiej jakości win. Niestety, klient masowy z tym krajem kojarzy głównie Porto i Maderę czyli wina bardzo słodkie i wzmacniane. Te słynne wzmacniane wina są wizytówką portugalskiego winiarstwa i znane są na całym świecie

Co warto wiedzieć o Portugalii? Między rokiem 1908 a 1929 status RD (Regioes Demarcadas) otrzymały regiony Bucelas, Colares, Carcavelos, Dao, Madeira, Setubal i Vinho Verde. W latach 1979/80 status ten otrzymały regiony Bairrada, Algarve i Douro (w odniesieniu do win stołowych, nie związanych z Porto). Od momentu wejścia Portugalii do Unii Europejskiej obowiązuje status DOC. Na chwilę obecną według zasad klasyfikacyjnych najlepsze wina portugalskie maja status DOC oraz IPR. Posiadają go m.in.: 

  • Vinho Verde
  • Douro 
  •  Dão
  • Bairrada
  • Bucelas, 
  • Colares,
  • Carcavelos
  • Setubal
  • Region Alentejo (Alentejo ma 8 subregionów, a wśród nich status DOC posiadają : Portalegre, Borba, Redondo i Reguengos i Vidigueira).  
      
    Warto zauważyć, że Portugalczycy przywiązani są do swych rodzimych szczepów. Tworzą one doskonałe kupaże ze szczepami międzynarodowymi (takimi jak merlot czy cabernet sauvignion) jak i innymi lokalnymi szczepami portugalskimi. Tradycyjne winnice portugalskie to mieszanka niezliczonych szczepów. Wiele lat temu winiarzom zależało przede wszystkim na osiągnięciu jak największej wydajności z winnicy. Wina produkowano więc bez jakichkolwiek regulacji jakościowych. Obecnie bardzo wiele się zmieniło.
         Do najsłynniejszych czerwonych szczepów zalicza się:
  • Touriga national --> Daje wina o wyraźnie wyczuwalnych owocach, o mocnych, ale eleganckich, krągłych taninach, które sprawiają, że wino ma duży potencjał starzenia.
    Touriga franca --> doskonale znosi klimat charakteryzujący się gorącymi suchymi latami i chłodnymi mokrymi zimami. Robione z tego szczepu wina charakteryzują się znakomitym bukietem. W mieszankach nie dominuje, za to przynosi długi, przyjemny finisz.
    Tinta roriz --> w Hiszpanii szczep ten nosi miano tempranillo. Wcześnie dojrzewa dając głęboko ciemne finezyjne wina z dobrą długą końcówką.
    Tinta barocca --> silny szczep pozwalający wyprodukować naprawdę duże ilości doskonałych słodkich, esencjonalnych i bardzo ciemnych winogron. Stosowany by zwiększyć objętość mieszanek.

    Najsłynniejsze szczepy białe:


    Alvarinho--> Daje wina mocniejsze niż pozostałe szczepy. Dlatego zwykle używany jest do produkcji win jednoszczepowych. Tłuste, miękkie i bardzo mineralne z aromatami owoców, kwiatów, orzechów. Takie, które mogą poczekac na wypicie nawet kilka lat.

    Loureiro --> Daje wina mocne o pełnym ciele, pacnące, od cytrusowych po kwiatowe. O trwałym smaku.
    Arinto -->Daje wina o trwałym smaku, pełnym, zharmonizowanym i świeżym. Z aromatem owocowo- roślinnym.
    Azal --> Daje wina o jasnym, zielonkawym kolorze, niezbyt mocne, świeże, aromatyczne o pięknie zbudowanym harmonijnym ciele.

  
 Co miałam okazję próbować w czasie degustacji?
  1. Quinta do Cardo Touriga Nacional Reserve 2009, DOC Beiras, João Correa/ Nuno do Ó. 
Jest to wino czerwone i wytrawne. Przeważa w nim szczep: touriga nacional. Kolor rubinowy z delikatnymi refleksami. W smaku mocne, wyraziste. Bardzo dobre

   2. Casa da Urra 2009, VR Alentejo, Paolo Nigra.

Czerwone wytrawne wino. Zbudowane na: aragones, alicante bouchettrincadeira, alfrocheiro, touriga national. Kolor przyjemny, intensywny. W zapachu wyczuwalna delikatna owocowa nuta. W smaku bardzo dobre. Szczególnie polecam.

   3. Valle Pradinhos 2007, VR Trás-os-Montes, Rui Cunha 

Wino czerwone, wytrawne. Bazuje na szczepach: touriga nacional, tinta amarela i cabernet sauvignon. I tym razem wino charakteryzowało się niezwykle intensywną czerwienią. Zauważalne były również delikatne fioletowe refleksy. Lekko owocowo-waniliowa nuta smakowa. Dzięki temu wino wydawało się słodsze w smaku od poprzedników. Duży plus.
   
      4. Quinta das Marias Encruzado „Barricas” 2010, Peter Viktor Eckert

Doskonałe białe wytrawne wine. Zbudowane na szczepie encruzado. W zapachu delikatne, lekko słodkie. Podobnie w smaku. Wino dość mineralne. 




Dodatkowo, w czasie degustacji mieliśmy okazję spróbować tradycyjnych wyrobów garmażeryjnych. Znalazły się wśród nich doskonałe szynki długo dojrzewające, wędzone wędliny, sery (owcze, kozie), miody, konfitury, aromatyczne oliwy i chleby.


piątek, 8 lutego 2013

Côtes du Rhône Primeur

Nazwa: Côtes du Rhône Primeur
 Rodzaj: Grenache & Syrah
Miejsce pochodzenia: Francja
Rodzaj: czerwone, wytrawne
Zawartość alkoholu: 12,5 %

Rocznik: 2012
Miejsce zakupu: Lidl
 Cena: 14,99 zł
Ocena końcowa: 5/6


Tym razem na warsztat postanowiłam wziąć kolejne wino z Lidla. Tym razem jest to kupaż dwóch popularnych szczepów: Grenache oraz Syrah. Grenache dość często mieszany jest z innymi szczepami (poza tym, na południu Francji rzadko produkuje się jednogatunkowe wina). Charakteryzuje się niewielką ilością garbników i niezbyt intensywną barwą.
Jednak w połączeniu ze szlachetnym Syrah otrzymaliśmy ciekawie prezentujące się w kieliszku i przyzwoite w smaku wino.

Côtes du Rhône Primeur ma dość intensywną barwę. Zapach jednak jest delikatny, alkohol nie jest mocno wyczuwalny. Również w smaku jest bardzo przyjemne. Posiada, lubianą przeze mnie, lekką nutę owocową. Wyczułam m.in wiśnie, lukrecje i jagody. Pomimo tego, że jest to wino wytrawne w smaku wyczuwa się delikatną słodycz. Garbniki bardzo delikatnie wyczuwalne w tle. Zatem pod względem budowy jest to klasyczne Côtes du Rhône.
Polecam. 

wtorek, 8 stycznia 2013

Ruby Cabernet od Baywood

Nazwa: Baywood
Rodzaj: Ruby Cabernet

Miejsce pochodzenia: Kalifornia, USA
Rodzaj: czerwone, wytrawne
Zawartość alkoholu: 13 %
Rocznik: 2010
Miejsce zakupu: Lidl
 Cena: 9,99 zł
Ocena końcowa: 4,5/6


Zdecydowałam się na zakup tego wina ze względu na rzadko spotykany szczep. Ruby Cabernet to krzyżówka powstała z połączenia Cabernet Sauvignon z odmianą Carignan. 
Wariacja ta została stworzona w 1936 roku przez dra Harolda Olmo, badacza z Kalifornii. Jego celem było stworzenie szczepu posiadającego cechy Carignanu (odznaczającego się wysoką tolerancją  na niekorzystne warunki atmosferyczne) oraz Cabernet Sauvignon (charakteryzującego się dobrą jakością i strukturą). W wyniku eksperymentów dr Olmo stworzył winorośl odporną na suszę i silne wiatry, dającą zarazem dobre jakościowe wina.
 
Muszę przyznać, iż eksperyment ten można uznać za w pełni udany.  Ruby Cabernet od Baywood jest winem dobrze zbudowanym. Ma charakterystyczny, dość kwaskowaty posmak. Wyczuć w nim jednak można lekką nutę owocową. Wypełnione jest delikatnym aromatem czarnej porzeczki oraz wanilii. Ma dość długi i bogaty finisz.

piątek, 4 stycznia 2013

"Aperitivo" czyli rozważania na temat kultury picia we Włoszech

Uwielbiam Włochy. Kraj ma bardzo wiele do zaoferowania miłośnikom wina.
Jadąc na północ możemy oddać się zimowemu szaleństwu, a później, w krzykliwym barze rozkoszować się słodkim smakiem bombardino. Kiedy udamy się w rejony "centralne" napotykać możemy zróżnicowany krajobraz wyżynny okraszony rozległymi polami uprawnymi, licznymi winnicami oraz latyfundiami. Regiony południowe mają do zaoferowania natomiast doskonałą pogodę, krystalicznie czyste morze oraz piaszczyste plaże. Wino pochodzące z południa jest cierpkie oraz mocne. Dokładnie takie jak i mieszkańcy tego miejsca.

Lubię Włochów za ich podejście do życia. - "Ciesz się życiem i staraj się wycisnąć je jak cytrynę. Bierz z niego jak najwięcej". Bo najważniejsze jest przecież samozadowolenie oraz umiejętność dzielenia się tym z innymi. Podobne przyrzeczenie złożyłam sobie kiedy razem z koleżanką z Niemiec zaczynałyśmy nasze "nowe studenckie życie" w położonej niedaleko Mediolanu - niewielkiej Pavii.

Dzięki mieszkaniu we Włoszech dowiedziałam się o istnieniu zwyczaju, który w języku włoskim określa się mianem "l'aperitivo". Poruszam ten temat w tym właśnie miejscu, ponieważ tyczy się on nie tylko włoskiego stylu życia, ale przede wszystkim sposobu w jaki mieszkańcy półwyspu apenińskiego podchodzą do tematyki jedzenia i picia. Zwyczaj ten rozpowszechniony jest w głównej mierze w północnych regionach Włoch - w szczególności w okolicach Mediolanu - jednakże obecnie zdobywa coraz większą popularność na południu kraju. Jest on praktykowany również w innych krajach: w Szwajcarii, Francji, Austrii, Słowenii, Serbii oraz w Niemczech.

I jest to coś czego brakuje mi w Polsce, a mianowicie standardowego połączenia zwyczaju jedzenia i picia w barach. Nie jest to u nas tak oczywiste i naturalne. No bo jak to? Wystarczy zamówić kilka "kolejek". Co najwyżej "zagryzając" alkohol miseczką chipsów, orzeszków i paluszków.

Co innego w krajach położonych na południu Europy. Tutaj to - jeśli zamawiamy wino lub inny alkohol, bez pytania podaje się małą przekąskę. Jeśli natomiast, udamy się do barku po godzinie 18:00 w cenie alkoholu oferuje się nam również bufet ciepłych i zimnych przekąsek lub dań. Piękne, prawda? :)

Chcąc zatem w kilku słowach wyjaśnić na czym owe aperitivo polega, powiedziałabym, że jest to zwyczaj wspólnego biesiadowania skoncentrowany na połączeniu spożywania alkoholu (najczęściej wina, wermutu lub drinka) z jedzeniem. Ma to na celu pobudzenia naszych soków żołądkowych i przygotowania naszych żołądków do większej ilości jedzenia. Z własnych obserwacji, mogę powiedzieć, że klienci zamawiają najczęściej kieliszek wytrawnego wina bądź wermutu. W zależności od nastroju możemy skusić się na vino della casa (kieliszek wina domowego). Polecam wybrać tę opcję, ponieważ wina domowe - szczególnie we Włoszech - są zazwyczaj wysokiej jakości, a oferowane są nam w bardzo przystępnej cenie. Propozycje barów specjalizujących się w ofertach "aperitivo" są jednak bardzo szerokie. Możemy skusić się zatem np. na bardzo lekkie, delikatnie musujące Prosecco. A może wolimy jakieś inne wino typu Spumante? Popularne są również owocowe Fragolino czy Branchett. Do wyboru, do koloru. Na co tylko mamy ochotę.





czwartek, 3 stycznia 2013

Chiatni "Corte alle Mura" - wino na co dzień


Nazwa: Corte alle Mura
Rodzaj: Chianti
Miejsce pochodzenia: Włochy
Rodzaj: czerwone, wytrawne
Zawartość alkoholu: 12,5 %
Rocznik: 2011
Miejsce zakupu: Lidl
 Cena: 13,00 zł
Ocena końcowa: 4,5/6


Przeglądając archiwum bloga zauważyłam, że jak dotąd nie pojawił się tu żaden wpis poświęcony jednemu z moich ulubionych win włoskich tj. toskańskiemu Chianti. Zaskoczyło mnie to tym bardziej, że dość często po nie sięgam. Mam też swoje ulubione typy. Postanowiłam zatem nadrobić zaległości.

Przy okazji - tych, których chcieliby zapoznać  się trochę lepiej z tym regionem winiarskim Włoch odsyłam do mojego wcześniejszego wpisu TU.

Tym razem zapraszam do zapoznania się z recenzją Chianti. Znaleźć je można w stałej ofercie Lidla. Postanowiłam zaprezentować je jako pierwsze z serii, ponieważ dość często gości ono w moim domu.
Zaletą tego wina jest z pewnością bardzo interesujący bukiet zapachowy. Jest dość mocny, lecz całkiem przyjemny. Lubię to wino również za jego barwę. Tak jak pisałam już wielokrotnie preferuję wina czerwone o zdecydowanej rubinowej barwie. Tutaj mamy do czynienia z bordowym kolorem z delikatnymi fioletowymi refleksami.
Chianti "Corte alle Mura" ma dość mocny, lekko cierpki smak. Delikatnie owocowe.  Smak jest zdecydowanie mocno wytrawny. Taniny są tu jednak dobrze zrównoważone. Finisz jest krótki, lekko cierpki.
Często pijam je solo, ale dla osób nie gustujących w winach o zdecydowanym bukiecie smakowym polecam łączyć je z potrawami na bazie czerwonego mięsa i dziczyzny. 
Jak wiadomo, wino Chianti ma status DOCG. "Corte alle Mura" nie posiada jednak słynnego "kogutka" ;) Świadczy o tym również jego stosunkowo niska cena. Ja jednak cenię je sobie, ponieważ mamy tu połączenie całkiem niezłej jakości i smaku dzięki czemu dość często gości na moim stole. 

wtorek, 1 stycznia 2013

Masseria Trajone Nero d'Avola

Nazwa: Masseria Trajone
Szczep: Nero d'Avola
Miejsce pochodzenia: Sycylia, Włochy
Rodzaj: czerwone, wytrawne
Zawartość alkoholu: 13 %
Rocznik: 2009
Miejsce zakupu: Winestory
 Cena: 35,00 zł
Ocena końcowa: 6/6


Nero d'Avola należy do moich ulubionych czerwonych szczepów włoskich. Wina te charakteryzują się najczęściej mocnym, wyrazistym charakterem oraz przyjemną barwą. Tak było i tym razem. Masseria Trajone Nero d'Avola odznacza się pięknym czerwonym kolorem. Dość intensywnym i żywym. Ma delikatny zapach, co nie jest typowe dla tego szczepu. W ustach poczuć możemy mieszankę dorodnych wiśni, jagód i przypraw korzennych. Moim zdaniem w smaku jest doskonale. Wino jest dobrze zbudowane, ma odpowiednio zbilansowane taniny. Polecam do picia solo, choć uważam, że doskonale sprawdziłoby się w towarzystwie czerwonego mięsa i ostrych serów. Zdecydowanie do ponownego zakupu.

sobota, 8 grudnia 2012

Piu Secco - frizzante bianco

Nazwa: Piu Secco
Miejsce pochodzenia: Włochy
Rodzaj:białe, wytrawne
Zawartość alkoholu: 10 %
Rocznik: 2011
Miejsce zakupu: Lidl

 Cena: 9,90 zł
Ocena końcowa: 5,5/6


Od dłuższego czasu miałam ochotę na wino białe i musujące. Koniecznie wytrawne! Nie przepadam za winami słodkimi, nawet jeśli jest to wino typu frizzante czy spumante. Moimi faworytami są Prosecco oraz Asti. Z czerwonych win musujących najczęściej sięgam po Lambrusco. 
Nie uważam, że wina musujące pija się tylko przy większych okazjach. Często sięgam po Prosecco kiedy przygotowuję drinki na bazie Aperolu lub likieru pomarańczowego.

Tym razem postanowiłam sięgnąć po wino marki Piu Secco, które znaleźć można na półkach Lidla. Muszę przyznać, że jest to bardzo przyjemne wino, które pije się z prawdziwą przyjemnością. Nie wymaga specjalnych okazji do konsumpcji. Odznacza się ono delikatnym owocowym smakiem oraz naturalną przejrzystością. Ma właściwy poziom kwasowości i garbników. Jest wprost idealne po lekkim schłodzeniu. Bardzo dobrze sprawdziło się w połączeniu z lekkim posiłkiem jak i pite solo.
Cena jest jak najbardziej adekwatna do jakości. Polecam.

piątek, 30 listopada 2012

Tempranillo - Toro Nero


Nazwa: Toro Nero
Szczep: Tempranillo
Miejsce pochodzenia: Hiszpania
Rodzaj: czerwone, wytrawne
Zawartość alkoholu: 13,5%
Rocznik: 2011
Miejsce zakupu: M&P
Cena: 10,00 zł
Ocena końcowa: 3,5/6



Jak wiadomo Tempranillo jest najważniejszą czerwoną odmianą winorośli w Hiszpanii. 
  
Tym razem, wino z tego szczepu, które miałam okazję degustować opisać mogę jako charakteryzujące się przyjemnym i delikatnym aromatem czerwonych owoców z przewagą wiśni. Całkiem przyjemny zapach i barwa.
Nie mogę napisać jednak nic ponad to. 
Ot , mamy w tym wypadku do czynienia ze zwykłym winem stołowym, które szczególnie nie zachwyca, ale nie da się go sklasyfikować również jako słabe.

Tempranillo od "Toro Nero" to niewyróżniające się ponad przeciętną wino codzienne.

niedziela, 25 listopada 2012

Pogoda, a wino.


W zimie nie pijam zbyt często win białych – są one dla mnie kwintesencją lata. Nie ma nic lepszego na ugaszenie pragnienia niż kieliszek dobrego i odpowiednio schłodzonego białego wina. 

W lecie, kiedy żar leje się z nieba rzeczą jak najbardziej normalną jest to, że z przyjemnością sięgamy po napoje chłodzące. Niezawodnym remedium na wysokie temperatury będą orzeźwiające napoje alkoholowe. To właśnie w czasie upałów możemy pozwolić sobie na bezrefleksyjną przyjemność picia lekkiego i prostego wina oraz lekkich owocowych drinków. W tym okresie w przypadku win polecić szczególnie można wina białe oraz różowe. Dobrze sprawdzają się również niezbyt niewyszukane wina musujące.

Wina białe oraz różowe powinno podawać się zawsze schłodzone! Niezależnie od pogody za oknem, powinniśmy schładzać je do temperatury ok. 6-7 stopni Celsjusza. Inaczej stracą cały swój smak.
W okresie letnim najlepiej jest wybierać szczepy charakteryzujące się subtelnym aromatem oraz delikatnym smakiem. Dobrze sprawdzają się też wina odznaczające się posmakiem owoców cytrusowych. W czasie największych upałów dobrze jest dodatkowo dodać kilka kostek lodu bądź rozcieńczają je chłodną wodą. Tak przygotowane wino możemy pić solo lub łączyć je z deserami, przekąskami oraz chudym białym mięsem.
Warto nadmienić, iż nie powinno podawać się schłodzonego wina czerwonego. Zaleca się więc serwować je na wieczory, kiedy to temperatura jest już niższa.

Najlepszymi białymi winami, które doskonale orzeźwią nas podczas upalnych dni są z pewnością Vino Verde, Moscato d’Asti, Pinot Grigio, Soave, Insolia, Chardonnay czy Roero Arneis.
W kategorii win musujących trudno nie wspomnieć o Prosecco. Jego cechą charakterystyczną jest jego niezwykła finezja. Przy degustacji należy spodziewać się orzeźwienia i lekkości. Pozostawia ono w ustach przyjemny owocowy posmak. Dzięki nieskomplikowanej strukturze, wino to można poddawać mocno schłodzone. Zapewnia prawdziwie wybuchową i orzeźwiającą mieszankę.

...a ja póki co oddaje się przyjemności degustacji ulubionych czerwonych szczepów... :)